czwartek, 22 października 2015

Jak nagrywać na YouTube i zostać twórcą za darmo

Jak nagrywać na YouTube i zostać twórcą. Mini poradnik pokazujący jak za darmo zostać YouTuberem czy jak wolisz twórcą wideło. Pokazuję nagrywanie od podstaw, mówię o tym jak nagrywać za pomocą telefonu. Zresztą sam nagrywam za pomocą telefonu większość moich produkcji. Trochę o moim podejściu do tworzenia i pokazanie mojego "STUDIO".

wtorek, 20 października 2015

czwartek, 15 października 2015

Motywacja #1


UWAGA!
Post ten jest moją osobistą wizją świata, mogę mieć rację, mogę jej nie mieć, ale ważne że mam własne zdanie.

Jesteśmy leniwi z natury.
Z natury jesteśmy leniwi, tak samo z natury nie robimy szpagatu, oczywiście kobiety mają inne predyspozycje do rozciągania i dzieci też inaczej się rozciągają, ale szpagat to nic naturalnego. Jednak wielu ludzi potrafi ćwiczyć ciało, przystosować je do robienia szpagatu i go robić, czyli zmieniają naturę. Tak samo Ty możesz ćwiczyć swoją motywację, zamiast się lenić, możesz właśnie w tym momencie wstać z krzesła i zmieniać życie. Im wcześniej się zmotywujesz tym lepiej, powinieneś być zmotywowany już w momencie zanim pomyślisz o motywacji. Ćwicz motywację jak szpagat, a z czasem będzie ona łatwa.

Podróżuj i poznawaj świat.
Podróże pobudzają naszą kreatywność, czy to nowe doznania, nowe próbowanie, nawet spożywanie nieznanego wcześniej dania to czynność pobudzająca naszą kreatywność. Czym bardziej jesteśmy kreatywni, tym więcej w nas motywacji i chęci do tworzenia, co powoduje nas aktywniejszymi.

Otwórz się na sztukę.
Słuchaj muzyki, oglądaj filmy, poznawaj wszystko co jest związane z tworzeniem. Szukaj to co wymaga ogromnej kreatywności przy tworzeniu, a zobaczysz że pomysły zaczną pojawiać się w Twojej głowie. Otworzenie się na nowe nurty powoduje poszerzenie horyzontów, a to ułatwia później relacje z ludźmi czy proces tworzenie, bo możemy próbować zrobić coś na podobę,  a może właśnie wyjdzie nam wtedy coś unikalnego. 

Baw się!
Podczas zabawy jesteśmy kreatywniejsi, potrafimy wcielić się w rożne role, a także rozwiązujemy sami swoje problemy. Grałem w Minecrafta i myślę, że zastąpił mi on klocki lego, podczas gry w niego pojawiło się wiele pomysłów, bo przecież Minecraft pomysłami żyje, a jak robimy jeden pomysł to i tak zaraz pojawia się wiele pomysłów.
Imprezy to też mogą być miejsca gdzie jesteśmy kreatywniejsi, przecież nie każdy pomysł po alkoholu jest zły. Poznajemy dużo osób, a nowe znajomości powodują taką magiczną otoczkę zainteresowania, zgłębienia drugiej osoby, co pokazuje nam inny wygląd świata, pozwala nam abstrakcyjnie myśleć.

Rób to na co masz ochotę.
Jeśli chcesz trenować boks, to go trenuj, ważne żebyś to Ty się czuł dobrze, a nie ludzie dookoła, chcesz biegać, to zacznij, bo nie ma co się wstydzić i tak Ty wyjdziesz na lepsze. Chcesz kupić sobie drogi zegarek, to go kup, ale pamiętaj żeby być rozsądnym w swoich wyborach.
Lubisz drzemać, to drzem, ale możesz wykorzystać przed drzemką ten stan jak przed snem, gdy jesteśmy kreatywni i rozmyślamy.

MOTYWACJĄ JEST NAJWAŻNIEJSZA! Życie pod górkę.
Chcesz być zmotywowany to wstań, rusz tyłek i wykrzycz "MOTYWACJA JEST NAJWAŻNIEJSZA!", co decyduje że wstajemy z kanapy? Nic, sama motywacja w sobie, motywacja dla motywacji. Możesz ładować motywację jak pasek many w grze, dzięki temu będziesz mógł wszystko.
Ludzie narzekają, że mają pod górkę, jest to bez sensu, bo każdy z nas dąży do szczytu po sukces, więc logiczne, że w drodze na szczyt mamy pod górkę i jest nam ciężko. Każdemu z nas jest ciężko, ponieważ pniemy się w górę. Motywacja to jest to co pozwala piąć się w górę. Sukces należy do Ciebie.

Nie bój się naśladować innych.
Jeśli ktoś doszedł do sukcesu, to możesz powtórzyć jego sukces, a nawet być lepszym. Dlaczego nie skorzystać z wydeptanej już ścieżki? Właśnie chodzi o to żeby korzystać z takich ścieżek, wtedy możemy osiągnąć wiele, bo dążąc co czegoś odkrytego samemu, możemy bardzo pobłądzić. Autorytet dla człowieka sukcesu jest bardzo pomocny, ktoś do naśladowania też, ktoś kto już sukces odniósł. Dzięki temu zbliżysz się do wyznaczonych sobie celów.




środa, 14 października 2015

sobota, 3 października 2015

środa, 23 września 2015

Ja TROLL - "Kobiety to kurwy!" czyli troll idealny. TrollYOLO.




Ja TROLL.
Zajmuję się trollowaniem od lat 5, robię to prawie idealnie, można powiedzieć, że wręcz perfekcyjnie trolluje. Moje trollowanie zaczęło się od forum gry 
MARGONEM, a dokładniej działu OFF-TOPIC, gdzie jako 12 letni chłopiec zaczynałem trollować. Starałem robić się to kreatywnie, omijać sprytnie regulamin forum, wykorzystywać w nim luki, aby nie zostać zbanowanym. Trolle moje polegały na tym, że było coś w nich wyolbrzymionego, absurdalnego czy kurewsko abstrakcyjnego, ale było napisane tak poważnie, że tylko sprytni wiedzieli, że to troll, a moderacja nie mogła sobie poradzić.
Troll sposobem na popularność.
Dzięki swojemu trollowaniu zyskałem popularność, parę osób polubiło moje trolle, a nawet stało się fanami. Na forum byłem trollem, ale po za spoko gościem, który lubi potowarzyszyć im w grach i pogadać na czacie głosowym. Zresztą odkąd odkryłem TS3 i Skype, to pokochałem komunikatory głosowe, korzystanie z nich i poznawanie ludzi na nich. Zresztą zgrana ekipa w grach multi, która się lubi i ma podobne poczucie humoru, to zajebista sprawa.
Dzięki tej popularności z trolli zyskałem dosyć sporo widzów na YouTube, a na początku nagrywałem Minecrafta. Dzięki temu, że trafiłem na JJayJokera, to poznałem tą grę. Dosyć szybko na forum Margonem znalazł się o niej temat, gdzie grałem na serwerach w niego z graczami Margonem. Następnie zafascynowany serią JJaya, chciałem robić to samo co on, a nawet nagrywałem Minecraft. Z perspektywy czasu wydaje się to śmieszne, bo nie miałem mutacji. Swoje odcinki wrzucałem na forum, gdzie były miło odbierane, ponieważ gracze z którymi grywałem, zbudowali sobie dookoła mnie pewną społeczność i znanie mnie graniczyło z byciem kimś, jak wpisanie sobie w CV, że zna się Adama Mickiewicza.
Tak zdobyłem pierwsze 100 subów. 
Następnie miałem słaby okres, bo nie tworzyłem nic, a od forum robiłem sobie trochę przerwę.
W 2012 gdy miałem 13lat i zafascynowany byłem League of Legends, to wstawiłem dwa dosyć chujowe filmiki z gry.

Później stremowałem, nagrywałem i grałem z pewną ekipą w The WarZ, która dziś nazywa się Infestation Survivor Stories. Zdobyłem wtedy najlepszych fanów i trochę posiedziałem w środowisku YouTubowy oraz bardzo śledziłem forum letsplej.pl. Gdybym wtedy się zaangażował, to może dziś byłbym sławną postacią w internecie, ale cóż przeoczyłem szansę przed nosem.
Nagrywałem serię od A do Z z League of Legends, gdzie grałem poklei alfabetycznie ułożonymi postaciami. Dodatkowo zapraszałem gościnnie innych YouTuberów.
Prowadziłem słabe w VLOGI w marnej jakości, które kręciłem kamerką internetową. Jeden vlog prezentował otwieranie batona od innego gracza ze Szwecji, z którym to w WarZ pykałem. Na forum zrobiłem temat o tym graczu pod tytułem "[NICK] karmi trolle", gdzie wstawiłem dla popularności film. Troll i promocja w jednym.
Następnie nastąpił okres przywrócenia popularności za czasów Minecraft, ale w większym stopniu, bo tego cholernego Minecrafta znów nagrałem.
Później wstawiłem poradnik z Flan's mod i bug w Flan's mode do Minecrafta. Dziwne dla mnie było zdobycie tak ogromnej liczby wyświetleń na tej grze.

Nadal starałem się utrzymać wyświetlenia na poziomie, więc postanowiłem zdissować Rocka i Roja, wtedy najpopularniejszy duet na YouTube, a zrobiłem to przed Gimperem, którego nick jeszcze wtedy wyglądał tak: Gimperr.
Później moje produkcje były grubo, powiązane z forum i z trollowaniem.
Budowanie fejmu na negatywnym wizerunku.
Kojarzycie wszystkie czarne charaktery w filmach? Ja starałem się być czarnym charakterem YouTube. Nagle pojawiła się drama z Nitrozyniakiem, stanąłem po stronie przeciwników cziterów i postanowiłem spalić jego zdjęcie, a później wrzucić do toalety. Podczas tej dramy powstały dwa filmy w których to palę jego zdjęcie. Co było raczej pozytywne, bo nikt nie lubi cziterów. Na kolejnym filmie chwaliłem się hajsem, co jest zawsze negatywnie odbierane, ale ważne, że wyświetlenia się zgadzają. Źle odbieranym sposobem jest też próba wybicia się na innym kanale, ale jak widać na przykładzie Suchego Kanału przynosi to trochę widzów. Tede był w trakcie odkucia to też to wykorzystałem i wstawiłem fragment z nagrywania monitora telefonem na którym leciał klip do kawałka FEAT.
Największy sukces na YouTube.
Za największy sukces do tej pory na YouTube uznaje troll z Wiedźminem. Krótko po premierze Wiedźmina 3 nagrałem filmik, który prezentował tabele w której zostaje porównany negatywnie Wiedźmin do gry Skyrim. A w wypowiedzi głosowej dodałem kolejne wady, które były wycięte z tabeli. Porównałem grę do 50 Twarzy dla informatyków.

Na blogach też TROLL też daje fejm.
Tutaj w blogosferze wystarczyło dać negatywny, ale wywołujący oburzenie temat w tytule, co zmusza do zostawienia negatywnego komentarza, a jednocześnie daje nam wyświetlenie bloga i aktywność na nim. Postanowiłem więc dodać wpis o tytule. "Kobiety to kurwy!" Post musiał być przerysowany do takiego stopnia, że aż wydawał się prawdziwy, a tekst skonstruowany w taki sposób, żeby nikt nic nie podejrzewał. Chociaż i tu parę osób wyczuło trolla i wielki szacunek im za to. Przepraszam też tych, których uraziłem komentarzami, ponieważ odgrywałem jedynie swoją rolę w tym trollu i musiałem grać od początku do końca.

Przyniosło mi to odrobinę popularności i fejmu, ale najwięcej z tego było odsłon.

niedziela, 13 września 2015

Kobiety to kurwy!

Ostatnio podczas głębszych przemyśleń, powróciło do mojej głowy hasło "kobiety to kurwy", a czynnikiem, który wywołał te refleksje, był kanał LukasTV(https://m.youtube.com/channel/UCEwF2eVRDQNVP-OSmbPt3qQ?)

Pieniądze ponad wszystko.
Nie liczy się dobry wygląd, pewność siebie, urok osobisty, gdy możesz się pochwalić ładnym dochodem czy też stanem portfela. Ostatnio nawet natrafiłem na masę specjalistów od podrywu którzy, radzili jak wyglądać zamożnie. No właśnie, dziś aby cieszyć się powodzeniem u kobiet wystarczy mieć pieniądze lub wyglądać na takiego który je ma. Stąd bogaci faceci cieszą się powodzeniem u kobiet, określonych w tytule kurwami. Widać w życiu codziennym ten typ kobiet i jest on coraz większy. Wiadomo facet bogaty to facet zaradny i taki pociąga kobiety. Jednak najczęściej, jest tak że jedynym czynnikiem pociągającym kobietę jest majątek.

Sława jako waluta zastępcza.
Na kanale(https://m.youtube.com/channel/UCEwF2eVRDQNVP-OSmbPt3qQ?) o którym wspomniałem na początku, znajduje się film o tytule "jak kobiety reagują na sławę", w którym ukazane jest jak kobiety lecą na sławę. Podchodzi sobie chłopaczek do dziewczyn i prosi o numer. W większości przypadków dziewczyny nie chcą mu podać numeru. Po chwili podchodzi do niego chłopak, mówi że ogląda jego filmy i prosi o zdjęcie. Po tej akcji dziewczyny dosyć szybko zmieniają zdanie i jednak ten numer chcą podać.

Jeśli zastąpili byśmy walutę sławą, to znowu mamy dowód na, to że kobiety są materialistkami, bo sława jest nienamacalna.

Jestem wyrozumiały.
Rozumiem, że Polki lecą na czarnych, bo mają ogromne knagi, są świetnymi kochankami w łóżku, często wysocy, umięśnieni i silni. Natomiast inni obcokrajowcy są bardziej zadbani niż Polacy, którzy nadal nie często mają zwyczaj dbania o swój wygląd o higienę i rozumiem, że z tego powodu oni są bardziej pociągający. Jednak nigdy nie będę rozumiał dlaczego kobiety pociąga kasa. Jestem zdania, że stan portfela powinien pociągać prostutytutkę, jeśli jest spory u klienta, a nie przeciętną kobietę.

Grupies - puszczanie się ze sławnymi.
Rock'n'rollowcy posiadali(nie wiem jak jest teraz) stada fanek, które chciały się z nimi tylko pieprzyć z tego powodu, że są popularni. Jest to dla mnie totalnym absurdem w tym świecie, bo przecież tak szybkie rozchylanie nóg, świadczy o braku szacunku do samej siebie. Zjawisko grupies istniało od dawna, jednak nadal sława jest tym co powoduje, że kobieta staje się łatwiejsza, tak jakby zobaczyła plik banknotów.

Faceci to mniejsi materialiści.
Rzadziej faceci lecąc na zamożność, a o facetach lecący na sławę kobiet jeszcze nie słyszałem. Chyba że na Sashe Grey, ale tu raczej większe znaczenie mają owej pani umiejętności i wcale nie chodzi o gotowanie. Faceci mają więcej szacunku do siebie. Można mężczyznom zarzucić, że nie pociąga ich charakter, myślą penisem, a tym za czym się uginają są tylko długie nogi, duże cycki, zgrabne pupy i liczy się dla nich wyłącznie uroda. Nawet tak uznając faceci nie lecąc na nic materialnego, bo wygląd to jest coś co w kobiecie będzie zawsze i to się nie zmieni. Zbankrutować można zawsze, a sława mija z czasem i wtedy kobieta określona kurwą w tytule, przejedzie się na swojej głupocie i pociągu do majątku oraz sławy.